Makazi Gardens - Apartamenty

Haski trybunał wskazał winnego zamachu na byłego premiera Libanu

Ponad 15 lat Liban i jego obywatele czekał na ten wyrok. Członek Hezbollahu "odegrał główną rolę" w zabójstwie byłego premiera Libanu Rafika Haririego - orzekł we wtorek (18 sierpnia 2020 r.) specjalny Trybunał dla Libanu w Hadze. Hariri zginął w zamachu bombowym w 2005 roku. Szanse, że Salim Dżamil Ajjasz odsiedzi wyrok są jednak minimalne. Proces odbywa się zaocznie, a przywódca Hezbollahu Hasan Nasrallah zapowiedział, że mężczyzna i inni oskarżeni nie zostaną odnalezieni przez organy ścigania "nawet za 300 lat".

Nowe nagrania eksplozji w bejruckim porcie

Siła rażenia była tak wielka, że wieżowce i okoliczne kamienice runęły jak domki z kart. Nowe nagranie z katastrofy, która miała miejsce 4 sierpnia w stolicy Libanu pokazuje, jak niezwykła była moc wybuchu. Sejsmografy zarejestrowały wtedy wstrząs o magnitudzie 3,3 w skali Richtera, a drgania były odczuwalne nawet na odległym o ponad 240 km Cyprze.

Jeśli ktoś jeszcze nie jest w stanie uzmysłowić sobie, jak przerażająca była eksplozja w Bejrucie, powinien zobaczyć nagranie w jakości 4K w slow motion (zwolnionym tempie), które niedawno pojawiło się w sieci. Moment, w którym widać jak teren wokół portu niemal w mgnieniu oka przestaje istnieć, pojawia się około 55 sekundy poniższego materiału.

W wybuchu w Libanie dotąd zginęło 220 osób, 110 mieszkańców Bejrutu uznaje się za zaginionych, a obrażenia doznało ponad 6 tys. mimowolnych świadków katastrofy, w wyniku której z dotychczasowego miejsca zamieszkania wysiedlono od 250 tys. do 300 tys. ludzi.

Tysiące osób wyszły w sobotę na ulice Bejrutu

Tysiące osób wyszły w sobotę na ulice Bejrutu w proteście przeciwko elitom obwinianym za tragiczną eksplozję. Protestujący starli się z policją i zaczęli okupować budynki ministerstw. W zamieszkach zginął policjant, a ponad 230 osób zostało rannych. Premier zapowiedział nowe wybory.

Demonstranci zgromadzili się w sobotę na placu Męczenników w centrum Bejrutu nieopodal libańskiego parlamentu. Wznosili hasła wzywające do "upadku reżimu" i obwiniające polityków o tragiczną eksplozję w porcie w Bejrucie, w rezultacie której zginęło przynajmniej 157 osób, a 6 tys. odniosło obrażenia. Na placu postawiono szubienice, na których zawisły wizerunki m.in. prezydenta Michela Aouna i przywódcy Hezbollahu Hasana Nasrallaha.

Izrael i Emiraty osiągają porozumienie normalizujące stosunki dyplomatyczne

We wspólnym oświadczeniu wspomniano o „zawieszeniu” aneksji terytoriów palestyńskich, natomiast przywódca Emiratów wspomina w tweecie o „zaprzestaniu” aneksji.

Prezydent USA Donald Trump bił brawo13 sierpnia w Białym Domu po ogłoszeniu porozumienia normalizacyjnego, zawartego pod jego auspicjami, między Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Parlament libański ratyfikował stan wyjątkowy w Bejrucie

Parlament libański w czwartek ratyfikował stan wyjątkowy w Bejrucie wprowadzony po podwójnej eksplozji w porcie stolicy 4 sierpnia, w wyniku której zginęło 171 osób, a ponad 6 000 zostało rannych.

Wyjątkowa sesja parlamentarna, która trwała nieco ponad godzinę, odbyła się w obecności zaledwie trzech ministrów ustępującego rządu Hassane'a Diaba - wicepremiera i ministra Obrony Narodowej Zeiny Acar, ministra Spraw Wewnętrzne Mohammad Fahmi i ministra Kultury i Rolnictwa Abbas Mortada - oraz pod nieobecność niezależnych posłów. Stan wyjątkowy był ogłoszony na dwa tygodnie, do 18 sierpnia, przez rząd Hassane'a Diaba, dzień po katastrofie. Zgodnie z Konstytucją na każdy stan wyjątkowy przekraczający osiem dni, parlament musi wyrazić zgodę. W tym okresie, który może ulec wydłużeniu, armia libańska będzie miała pod swoim dowództwem wszystkie siły bezpieczeństwa kraju oraz odpowiedzialność za utrzymanie porządku.

(Kazimierz Gajowy, Radio WNET)